Jak prać odzież sportową? 3 zasady pielęgnacji Under Armour i Gymshark.
Udostępnij
Kupiłeś zestaw za kilkaset złotych, wrzuciłeś do pralki, a po miesiącu materiał nie odprowadza potu i dziwnie pachnie? To nie wina producenta. To wina płynu do płukania.
Odzież techniczna (taka jak Under Armour HeatGear czy seamlessy Gymshark) to nie bawełniana koszulka. To inżynieria materiałowa. Włókna są zaprojektowane tak, by transportować wilgoć na zewnątrz. Traktując je jak zwykłe pranie, zatykasz je i niszczysz ich funkcję.
Oto 3 żelazne zasady 7KGEAR, dzięki którym Twój ekwipunek przetrwa lata:
1. Płyn zmiękczający to WRÓG NUMER 1
Nigdy, pod żadnym pozorem, nie używaj płynów do płukania tkanin (zmiękczających).
- Dlaczego? Płyny te działają poprzez oblepianie włókien warstwą wosku lub silikonu. W przypadku bawełny daje to miękkość. W przypadku odzieży sportowej – zatyka pory.
- Efekt: Materiał przestaje "oddychać", pot zostaje przy skórze, a bakterie namnażają się w zatkanych włóknach (stąd nieprzyjemny zapach nawet po praniu).
2. Temperatura: Chłodno znaczy bezpiecznie (30°C)
Elastan (Lycra/Spandex), który odpowiada za rozciągliwość i "fit" Twoich ubrań, nienawidzi gorąca.
- Pranie w 40°C lub 60°C powoduje kruszenie się włókien elastycznych.
- Efekt: Legginsy tracą kompresję, stają się luźne i workowate, a ściągacze przestają trzymać. Zawsze pierz w 30°C.
3. Suszarka bębnowa niszczy nadruki
Wysoka temperatura w suszarce to najszybszy sposób na odklejenie logo (branding) i zniszczenie technologii seamless. Odzież techniczną zawsze susz na płasko lub na wieszaku. Schnie błyskawicznie sama z siebie – do tego została stworzona.
Pro Tip 7KGEAR:
Zawsze pierz odzież wywróconą na lewą stronę (Inside Out). Chroni to nadruki i zewnętrzną strukturę materiału przed tarciem o bęben pralki lub suwaki innej odzieży.
Werdykt:
Traktuj swoją odzież treningową jak sprzęt, a nie jak zwykłe ciuchy. Używaj delikatnych płynów do prania (najlepiej dedykowanych do sportu), zapomnij o zmiękczaczach i trzymaj się niskich temperatur.